

Lato w kosmetyczce
Author: admin
Wraz z sezonem letnim pora na przeprowadzenie małej rewolucji w naszych kosmetyczkach. Ze względu na inne potrzeby naszej skóry musimy koniecznie sięgnąć po preparaty nawilżające. Warto również odstawić krem, który był przez nas używany zimą i zastąpić go nowym preparatem, który dostarczy skórze nowych bodźców. Jak bowiem wszystko, także skóra potrzebuje zmian, aby właściwie reagować na działanie kosmetyków. W naszym podręcznym zestawie powinna znaleźć się maseczka o działaniu silnie nawilżającym oraz kosmetyki z filtrem UV, które są niezbędne w ochronie skóry. Do demakijażu zaś powinniśmy przejść na wodę micelarną, która oprócz właściwości oczyszczających, również nawilża i tonizuje skórę. Po jej zastosowaniu nie musimy już używać innych kosmetyków. Na gorące dni jest to bardzo dobre zastąpienie mleczka kosmetycznego, które z reguły jest tłuste i wymaga dodatkowego zmycia skóry twarzy.
read comments (0)Czy to pajączek?
Author: admin
Pajączki czyli rozszerzone i pękające naczynka krwionośne są problemem wielu kobiet w różnym wieku. Tego typu tendencja nasila się szczególnie jesienią i zimą i może być przejawem późniejszego trądziku różowatego. O tego typu skórę należy bardzo dbać, gdyż jest ona zbyt wrażliwa na stosowanie zwykłych kosmetyków.
Dermatolodzy zalecają stosować kremy, które zmniejszają przepuszczalność naczyń krwionośnych. Warto także w tym wypadku sięgać po wszelakie kosmetyki zawierające witaminę E, gdyż łagodzi ona podrażnienia. W aptece bez problemu znajdziemy także witaminę C w kremie, która z kolei uszczelnia i wzmacnia naczynka krwionośne.
Warto również pamiętać o tym, że skóra mająca powyższy problem nie toleruje gorącej wody. Należy zrezygnować z gorących kąpieli, a także np. sauny. Doskonale za to wpływają na podrażnienia letnie natryski. Poza tym w oczyszczaniu cery trzeba również omijać szerokim łukiem peelingi, które zamiast odświeżyć nasz wygląd mogą tylko spowodować dodatkowe zaczerwienienia.
Natura contra chemia
Author: admin
Na rynku kosmetycznym pojawiły się ogromne ilości kosmetyków. Powstały nowe firmy, które prześcigają się w ofertach. Stosują różne chwyty reklamowe i promocyjne, żeby przyciągnąć potencjalnych klientów. Uściślijmy – klientek, bo to zwykle panie kupują najwięcej kosmetyków i są miłośniczkami pięknych zapachów i delikatnych konsystencji. Szkoda tylko, że w większości kosmetyków skład jest ten sam. Te same substancje, tylko w różnych proporcjach. Wszędzie ta sama chemia, która zamiast pomagać cerze, szkodzi jej. Składniki są tak silne, że można to porównać do żrącego kwasu. Niektóre niemalże wypalają nam skórę, tworzą się przez to zmarszczki, przebarwienia, pryszcze i krosty.
O wiele bezpieczniej jest pójść do kosmetyczki, która korzysta z kosmetyków przygotowanych na bazie naturalnych składników. Niewiele mających wspólnego z dzisiejszym przemysłem kosmetycznym. Można je także kupić. Produkuje je firma o nazwie „Clarena”. Być może nie są najtańsze, ale skuteczne. Z ich wygórowaną ceną też nie należy przesadzać, bo w większości kosztują tyle, co dobre kremy marki L’Oreal. Koszt niemal ten sam, a bezpieczeństwo bez porównania większe. Czasem trzeba więc zainwestować w siebie, zatroszczyć się o skórę i pozbyć się stereotypu: kosmetyczka = drożyzna.
